15.08 – ważna data

Sierpień 15, 2006

Kończy się sezon ochronny na kaczki :]

(to tyle jeśli chodzi o aluzje polityczne)

Na świecie jest wielu programistów (sam się niestety nie zaliczam :]). Piszą niezłe programy i chwała im za to, bo ludzie ich potrzebują. Ale można odnieść wrażenie, że część z nich po prostu

  • dodaje nowe funkcje
  • usuwa wykryte błędy
  • i od święta pracuje nad szybkością.

Zapominają, że czasem ważniejsze od nowej funkcji jest to, by ludzie mogli w łatwy i przyjemny sposób korzystać z ich programu. Oprogramowanie, które jest dzisiaj „na fali” – ze stajni Microsoftu, Apple czy Canonical – dba o to, by komputera używało się łatwo. Używało się nie myśląc o tym, co się robi. Nie dbając o to, że można się pomylić. Nie czekając. Nie gubiąc się wśród za dużej ilości informacji. Nie konfigurując. W ostateczności, żeby można było łatwo znaleźć co trzeba w pomocy. A to wszystko – w ojczystym języku, przejrzyście, estetycznie.

Bo nie sztuką jest dziś napisać program. Sztuką jest sprawić, by używały go tysiące ludzi i nie klnęło pod nosem. Żeby to było przyjemnością (mam nadzieję, że mi się to uda z Notify).

***

W świecie Open Source sprawy z użytecznością też idą do przodu. Nawet Gimp (program do grafiki ze strasznie topornym interfejsem) szuka studenta, który pod okiem profesjonalisty będzie nad tym pracował. Kurka, gdyby nie studia, zgłosiłbym się.

Bardzo mile zaskoczył mnie projekt BabelZilla. Zrzesza tłumaczy, którzy pracują nad lokalizacją rozszerzeń do Firefoksa, Thunderbirda, itd. Działają bardzo prężnie i aż się dziwię, czemu Fundacja Mozilla nie objęła patronatu nad tą inicjatywą, ani nawet do nich nie linkują w dokumentacji.
***

Tyle o usability, czyli użyteczności. Zakończę cytatem lidera projektu Beagle:
„I’m a hacker, but these days I just don’t want to deal with complicated software anymore.”
czyli po polsku:
„Znam się na komputerach, ale nie mam ochoty użerać się ze skomplikowanymi programami.”

Pierwsza aktualizacja Notify

Sierpień 10, 2006

Wczoraj wydałem Notify w wersji 0.9. Co nowego?

  • Monitoruj zmiany na stronie – pozycja w menu kontekstowym strony (kliknięcie środkowym klawiszem otwiera okno Notify)
  • Nowa opcja powiadomień: Otwórz stronę w nowej karcie (zamiast w oknie)
  • Ponowne użycie już otwartych okien/kart – jeśli strona zmieni się kilka razy a Ciebie nie będzie przy komputerze, zobaczysz tylko jedno okno
  • Pokazanie daty ostatniej zmiany na pasku stanu (do włączenia w preferencjach – działa tylko dla niektórych stron. Po włączeniu tej opcji, uruchom ponownie Firefoksa aby zobaczyć efekt)
  • Kliknięcie w powiadomienie (w zasobniku) otwiera zmienioną stronę
  • Obsługa bezpiecznych stron (https:// – powinny już działać wszystkie adresy nie zaczynające się http://)
  • Automatyczne aktualizacje (dzięki plikowi update.rdf)
  • Już monitorowane strony nie będą ponownie dodawane do listy
  • Inne drobne zmiany i optymalizacje

Zmiany spore. Plany na następne wersje też są ambitne:

  • Integracja z zakładkami
  • Różne czasy sprawdzania dla stron
  • Ściąganie strony tylko wtedy, gdy nie dostarcza prawidłowego nagłówka Last-Modified
  • Rozwiązanie problemu powiadamiania o jednoczesnej zmianie na wielu stronach

To główne 4 założenia. Myślę, że do wydania 1.0 uda mi się zrealizować 2 z nich – trzeba zachować realizm i pamiętać, że po 1.0 projekt dalej będzie się rozwijał.

Przy okazji, ciekawe ile czasu trwa review rozszerzenia na addons.mozilla.org 🙂

W ramach pracy nad sobą oraz zmian po Slocie – kilka przemyśleń i wniosków.

Slot nie zmienił mojego światopoglądu. Zmienił natomiast moje tempo życia.
Ograniczając się tu do tego, jak spędzam czas przy komputerze:

  • Myśl nr 1: Jest 1 000 000 fajniejszych rzeczy, niż siedzenie przed monitorem. Dlatego należy się zdyscyplinować, ograniczyć ten czas do minimum i wykorzystać go maksymalnie.
  • Myśl nr 2: Trzeba wyeliminować niepotrzebne głupoty. Byłem uzależniony od czytania gazety.pl. Ale właściwie co mi to dawało? Informacje o polityce? Polityka sux. Po co tracić czas, skoro są ważniejsze rzeczy do zrobienia? Bez priorytetów człowiek zginie…
  • Myśl nr 3: Lepiej tworzyć, niż być konsumentem.
  • Myśl nr 4: Gdy ma się otwartych kilka okien, czy zakładek w przeglądarce – ciężej jest się skupić na tym co ma się właściwie do zrobienia. Po co komu tyle okien?
  • Myśl nr 5: Większość for internetowych to strata czasu. Te wyjątki, które warto przeglądać, bez żadnej straty można czytać raz na tydzień albo nawet miesiąc.
  • Myśl nr 6: Warto robić przerwy.
  • Myśl nr 7: Warto zaplanować to, co ma się do zrobienia. „Tudulista” to podstawa. Skończyliśmy jedną rzecz – to nie otwieramy Onetu, tylko patrzymy na listę, skreślamy pozycję, i zabieramy się za następną (i mamy wolny wieczór).
  • Myśl nr 8: Trzeba pogodzić się z tym, że są rzeczy których po prostu nie zrobimy – z braku czasu, czy z innych powodów.

A Ty? Ile czasu spędzasz przy komputerze i dlaczego? 😉

Dodane: Podobne, ale po angielsku: 18 Ways to Stay Focused at Work.